Matka Roku... Jeśli istniałby plebiscyt na wyżej wymienioną, z pewnością nie stanęłabym na podium. Bo nie jestem super mamą. I nie wstydzę się do tego przyznać. Prawie rok macierzyństwa, nauczył mnie dystansu. Pozbyłam się chorej presji. Wiem już, że ideały istnieją... Tylko na niektórych blogach. W opowieściach mam, które tworzą w ten sposób swoje alter ego i próbują się dowartościować, biorąc udział w mamuśkowym wyścigu szczurów i nakręcając się wzajemnie.
