Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaczący niemowlak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaczący niemowlak. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2014

Nie ma zmiłuj- zęby idą...

Sesja zakończona. Semestr w zasadzie zamknięty. Pozytywnie. Świadomość, że ta czarna jak smoła chmura, już nie wisi nad moją głową- cudowna. Perspektywa spełnionego obowiązku i wolnego do następnego zjazdu- bezcenna.
Ale kolorowo nie jest.

Jeszcze nie doszłam do siebie po całym weekendzie na uczelni, a już w domu szaleństwo. Nie ma zmiłuj. Kolejne noce z rzędu całkowicie zarwane. Dziecko jak nie moje, bo bardziej laleczkę Chucky przypomina. Drze się w zasadzie bez przerwy. Nic mu nie pasuje. Jak już mam serdecznie dość, oddaję go zbulwersowana  tatusiowi z reklamacją, że "jak mnie nie było, ktoś podmienił", albo "wystarczy, że wyjdę, a już popsute!". Ale P., choć ma genetycznie chyba uwarunkowaną, zdecydowanie większą odporność psychiczną, też się kończy.
 
Śmiem podejrzewać, że małemu wychodzi kolejny ząbek...
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...