Aktualnie ulubiona przytulanka mojego O. Mięciutka i przyjemna w dotyku. W środku mało wypełniona, dzięki czemu świetnie się układa.
Synek śpi wtulony w Myszę i dbam, żeby wszędzie miał ją ze sobą, aby czuć się bezpieczniej.
Kto lubi i umie (w przeciwieństwie do mnie) szyć, może się pokusić o jej skopiowanie, bo projekt nie jest zbyt skomplikowany. Duży plus za różnorodne materiały, które ciekawią malucha, i oczywiście metki- są fenomenalne. Moje dziecko potrafi przez długie minuty łapać je nieporadnie swoimi paluszkami, oglądać z każdej strony i ciućkać :-) Minusy? Mogłaby być ciut większa, no i pranie ręczne- to coś czego bardzo nie lubię...
I ciągle jeszcze łamię sobie głowę, co to ma wspólnego z kocykiem...?
I ciągle jeszcze łamię sobie głowę, co to ma wspólnego z kocykiem...?